Róże, róże, róże.
♥♥♥
Najzwyczajniej w świecie je rysuję. Cały szkicownik (cały szkicownik, to dla mnie 3 strony, więc nieważne) mam w tych przepięknych kwiatach - narysowanych w różnych barwach. Kocham, kocham, kocham. Nie wiem, czy taka głupawka jest po lodowatej Latte z Orlena, ale najwyraźniej tak. :)
Cieszycie się, że do ferii praktycznie zostało tylko jutro? Nie każdy nienawidzi szkoły tak bardzo jak ja, ale powiedzcie, gdzie jedziecie. Macie jakieś plany? Ja zostaję w domu. No może będę w górach kilka dni, ale jak dla mnie to niezbyt ciekawe. Bieszczady tak bardzo. Będę 29. raz. -_-
No to teraz oceniacie moje rysunki :) Jeden nieskończony totalnie, więc jak na razie możecie nie brać go na poważnie.
I jeszcze zdjęcia różyczek ^^ wybaczcie, muszę. Takie piękne. Wof.
Gdybym dostała taki bukiet róż, to nigdy bym nie opuściła mojego chłopaka. :D Tak serio.
Marzenie...♥
A tak wygląda moje beztalencie:



Ślicznie rysujesz *-*
OdpowiedzUsuńhttp://www.by-mickey.blogspot.com/2015/01/pomagaj-bo-warto.html
Matkoo jak Ty ślicznie rysujesz-serio!:) A roze też uwielbiam :D
OdpowiedzUsuńodkrywajzalicja.blogspot.com
:)
Usuń