czwartek, 2 kwietnia 2015

Odprężające życie w spa

Witam Was jedząc pyszną pomidorówkę mojej mamy. :)
W sobotę byłam w Pałacu w Żelechowie. Znajduje się tam między innymi SPA, z którego korzystałam wielokrotnie. Miałam zabieg na twarzy, a dzień później na paznokciach. Według mamy miałam się odprężyć przez środą. No i rzeczywiście - odprężyłam się aż za bardzo.
Wczoraj był test szóstoklasisty, no wiecie jak to jest, kiedy siedzi się w ławce, w absolutnej ciszy, gdzie panie/panowie chodzą obok ciebie i czytają twoje teksty...
Jednym plusem było to, że jedna pani po sprawdzianie powiedziała mi, że kiedy czytała moje opowiadanie, stwierdziła, że jest najlepsze z wszystkich dotychczas przez nią przeczytanych. Ale był zaciesz na mojej twarzy!
Rodzice osób z mojej klasy zorganizowali dla nas "ucztę" składającą się z wartościowych kanapek, ciepłego kakaa, owsianych ciasteczek i owoców. Nie mam żadnych zdjęć dotyczących tego dnia zwanego środą. A po co mi aparat na test? 

Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc. Z racji tego chciałabym Wam życzyć:

Smacznego jajka, 
mokrego śmigusa-dyngusa, 
jak najwięcej czasu spędzonego z rodziną,
udanego szukania zajączka,
pięknej święconki,
dużo radości, 
wiosennego nastroju ♥

Robię palemkę i oczywiście nie może tu zabraknąć mojej kotki. Może próbowała pomóc mi w przyklejaniu tasiemek, ale najwyraźniej jej to nie wychodziło. Ginger porozwalała po całym pokoju kawałki bibuły i bazie. Typical...








2 komentarze: